Baza firm
Mówię, żeby pan wiedział. Nie jest tak, jak pan opowiada, że w KGHM-ie dbamy tylko o koniec własnego nosa. Panie ministrze, te pytanie mógłby pan zadawać komuś, kto pełnił albo pełni funkcje członka lub prezesa Zarządu tej firmy. Ja nigdy jej nie pełniłem – być może, szkoda. Historia to oceni. Poza tym w życiu różnie bywa, jeszcze coś takiego może się zdarzyć. Wszystko jest przede mną. Jeszcze jestem młodym człowiekiem, wbrew pozorom, chociaż pan poseł z PiS-u wyrażał nadzieję, że może niedługo pójdę na emeryturę.
Natomiast uważam, że to nie jest niczym oburzającym, w kontekście takiej transakcji jest to normalne. Zarząd Orlenu nie był prowadzony za rękę i nie był przymuszany do tego typu transakcji. Odniosę się teraz do fuzji Orlenu i Lotosu. Nie jest rzeczą stosowną, żebym jako minister dywagował na temat słów premiera, a chcieli mnie państwo do tego sprowokować. Powiem, że w wielu krajach o potencjale gospodarczym porównywalnym z nami lub nieco większym, funkcjonuje mniej więcej taki model rynku. Ormianka lektury jasno pisze twarde portfele.